Suplement / Epilog: Z archiwum raportów serwisowych
Poniżej znajdziecie autentyczne wycinki z raportów serwisowych, które pisaliśmy po każdej zmianie. Przeleciałem na szybko archiwum, które jeszcze posiadam, i wybrałem co ciekawsze wpisy. Postarałem się również o komentarz do nich, byście poczuli ten ówczesny klimat i sytuację.
Uwaga: Pisownia w raportach jest oryginalna z tamtego okresu. Wyiksowałem tylko numery mieszkań pod pozorem ochrony danych...
28.07.2011 Struzika 6a/X - KSO. Przecięty kabel w puszce. Połączono na złączce. Pyki 8a/12 - Nacięte żyły w kablu (również w puszce). Podłączono na złączce.
Słowniczek: KSO – skrót od windowsowego komunikat „kabel sieciowy odłączony”. Określaliśmy tak przypadki, gdzie nie było połączenia na kablu (nie był on aktywny).
20.01.2013 Struzika 4b - tym razem ucięty kabel sygnałowy do klatki 4a na 9p. Połączono na złączke.
Dzielnica, w której znajdują się m.in. powyższe ulice, nazywa się Zaborze. Duże osiedle wybudowane w okresie PRL, charakteryzujące się wysoką zabudową (wieżowce). Notorycznie dochodziło tam do aktów dewastacji sieci na przeróżne sposoby. Kilkukrotnie były nawet podpalenia piwnic, instalacji teletechnicznych, defekacje i inne dziwne rzeczy. Taka ówczesna specyfika tamtego rejonu.
23.08.2011 Nałkowskiej 3 - dalej nie naprawione zasilanie na klatce schodowej. Wybija eske od klatki z efektami świetlnymi. Zrobiono PoE z klatki N1. Niestety brakło portów w SW i 3 kable UTP są na chwile obecną wypięte. Ważne że Nałkowskiej 5-11 ruszyło. Trzeba sprawdzić jutro przy czasie czy naprawiono już elektryke z klatki i wrócić na 220V.
Serwisant mierzył się często z różnymi rodzajami problemów, aby sygnał internetowy u klientów końcowych działał bez zakłóceń. W powyższym przypadku problemem było stabilne zasilanie urządzeń elektrycznych. Z uwagi na prowizorkę wykonania instalacji internetowej trzeba było się mocno gimnastykować i wykazywać niezwykłą kreatywnością w naprawie awarii. Moja myśl przewodnia: nie ważne jak – ważne by działało. Co ciekawe, często prowizorki, które nie miały prawa istnieć we współczesnej sieci, trzymały się długo i działały bez zarzutu!
Orkana 8/X - znowu B/N. Kabel w piwnicy z Orkana 5 działa na 3 żyłach. Wymiana RJ45 nic nie dała. Trzeba jutro najlepiej we dwóch wraz z długą drabiną sprawdzić kabel na odcinku piwnica Orkana8 - złączka i złączka - Orkana5. Złączka znajduje się na rogu budynku na wys. 1 piętra. SW na Orkana5 znajduje się na parterze na wys. ok 3m nad drzwiami wyjściowymi.
Powyższy adres należał do tzw. Mordoru, który już opisywałem we wcześniejszych odcinkach. Najgorsze były serwisy, gdzie wiadomym było, że gdzieś sygnał nie dochodzi, ale nie wiadomo gdzie szukać, bo planów i map brak.Słowniczek:
-
SW – skrót od switch.
-
B/N – skrót od „brak neta”. Czyli sytuacja kiepska (internetu nie ma ani sygnału), ale przynajmniej nie jest to KSO.
-
RJ45 – popularnie zwana wtyczka internetowa.
-
złączka – tzw. beczka, czyli mini gniazdko z dwóch stron, pomagające połączyć dwa kable.
24.01.2012 DeGaulle'a 85 - w pewnym momencie podczas rozpaczliwych poszukiwan jakiejkolwiek przyczyny braku pradu w klatkach 85, 87 swiatlo sie samo wlaczylo. Cos glosno pstryknelo i wszystko wrocilo do normy. Dziwne gdyz wszystkie bezpieczniki podczas awarii swiecily. Trzeba w trybie pilnym zmienic zrodlo zasilania do klatki 83 (wymagane przeciagniecie miedzy piwnicami kabla pradowego) lub miec przygotowane jako awaryjne.
Częste przypadki: pół sieci na danym osiedlu leżało, bo w jednej z klatek brakowało prądu lub coś się z nim działo. Cierpiało kilkadziesiąt osób (klientów tego regionu) przez jedną, felerną lokalizację... Taki już urok sieci osiedlowych.
18.04.2012 Tetmajera 7/X - klient nieumyślnie wyłączył listwę, na której m.in było podłączone zasilanie od SW na strychu. W razie problemów w przyszłości najpierw do nich zadzwonić (numer w CRM).
Powyższy adres również należy do tzw. Mordoru. Mamy tutaj przykład ówczesnej budowy sieci, gdzie klient-dawca prądu, przypadkowo (lub nie), mógł zdestabilizować pół sieci w danym rejonie. Prawda, że profesjonalne wykonanie?
07.01.2013 Szybowa 4b/X - Podczas 12 minutowego testowania połączenia na laptopie serwisowym ani razu nie zostało zerwane połączenie szerokopasmowe. Transfery ok. 40-50Mb/s, potracowne pojedyncze pakiety lecz w podsumowaniu końcowym i tak pokazywało 0% strat. Po przepięciu kabla do komputera klienta, połączenie zostało zerwane 2 razy w ciągu 5 minut. Kazano klientowi odinstalować program avast, zainstalować coś innego i uruchomić pełne skanowanie systemu.
Tego typu wezwania były częste. Problem zazwyczaj leżał po stronie sprzętu klienta. Jako serwisant, który działa w oparciu o regulamin i warunki umowy, po diagnozie wykluczającej naszą winę powinienem skasować delikwenta na tzw. serwis płatny (wynoszący wówczas 50 zł) i zostawić go z problemem samego. Często jednak szliśmy ludziom na rękę i staraliśmy się coś poklikać w ich komputerach, aby pomóc w usunięciu usterki. Nie zawsze się udawało.
06.02.2013 Struzika 12b/X - Ucięty kabel od klienta w połowie rurki na suficie nad korytarzem. Puszczono od skrzynki nowy kabel aż do mieszkania (złączka przed lokalem w korytku). Brakuje około 2m rurki od puszki z pionu do reszty rurki klienckiej, kabel jest w tym miejscu niczym nie osłonięty. Podczas naprawy awarii na klatce serwis został zaatakowany przez jednego z lokatorów i posądzony o cięcie kabli, a także pomylony przez innego lokatora z serwisem Beta-soft :]
Beta-soft – ówczesna, nieistniejąca już firma, będąca konkurentem naszej Fyrmy. Kolejny przypadek dziwnych dewastacji sieci w dzielnicy Zaborze i przykład różnorodności problemów, jakie można było napotkać w terenie.
Struzika 12 - naleziono na 4 piętrze połączenie na cukierki kabla sygnałowego (4 żyły jakby tego było mało). Po pociągnięciu przypadkowo z góry jeszcze około 20 centymetrów kabla okazało się że jest jeszcze jedno połączenie tym razem na szkota. Skrócono kabel tak by zamiast dwóch łączeń było jedno - na złączke. Działa bez strat ale na 1000F dalej nie. W piwnicy jest światło puszczone w kierunku Struzika 12, brak s-ki oraz prądu na kablu.
I znów Zaborze! Tym razem jednak problem techniczny, który był wynikiem poprzednich... amatorskich napraw. Sieć w tamtym rejonie z czasem była w coraz gorszym stanie. Ileż można łatać jeden i ten sam kabel na jednym krótkim odcinku? Oczywiście bezpośrednio wpływało to na jakość sygnału u wszystkich podpiętych klientów.
Wolności 248/X - Nieznany adres IP bramki VoIP. Poza tym okazało się że klientka ma taki sam numer tel. jak Sąd Rejonowy... Nie miała przy sobie umowy by to zweryfikować. Zabrano bramkę do sprawdzenia. Z netem początkowo problem z lokalizacją kabla, tester nie wykrywa go. Po wnikliwym dochodzeniu okazało się, że został stopiony podczas opalania futryny w lokalu. Pogrożono palcem i skrócono kabel o feralny odcinek. Dodatkowo okazało się, że prawdopodobnie podczas procesu topienia się kabla doszło do zwarcia i upaliło port w SW. Po zmianie net ruszył.
Bramka VoIP – małe pudełeczko pozwalające na podłączenie telefonu stacjonarnego, uniezależniając nas od ówczesnej Telekomunikacji Polskiej. Cała transmisja odbywała się po sieci internetowej. Wielokrotnie złożony problem, jak zdążyliście przeczytać. Każdy serwis to była zagadka i małe śledztwo, co jeszcze ciekawego się wydarzyło, że sygnału brak.
13.02.2013 Tetmajera 6/X - Wymiana wtyczki u klienta, brak możliwości dostania się do switcha gdyż klienta z T8/3 nie było w domu aby mógł udostępnić pomieszczenie, w którym się on znajduje.
Kolejny serwis z Mordoru. Doskonale widać tutaj, jak infrastruktura często była bezpośrednio zależna od dostępności jednego klienta. Typowa ówczesna specyfika pajęczarskich sieci osiedlowych.
18.02.2013 Struzika 10a - ktoś ukradł gniazdko azart z poddasza, przy okazji rozłączając kable które były tam podpięte. Zauważono jednego łebka który się tajniaczył w pobliżu miejsca zbrodni, gdy się zorientował, że jest pod obserwacją to zwiał.
I znów Zaborze! Pomysłowość chuliganów naprawdę była godna podziwu, a jak widać na załączonym obrazku – potencjalny sprawca często wraca na miejsce zbrodni.
21.03.2013 Panieńskie Skały 5 - po dłuższych poszukiwaniach źródła prądu i paru konsultacjach z ALO znaleziono przyłącze w piwnicy na Różańskiego 24. Na miejscu problem: brak prądu w piwnicy mimo podniesionego bezpiecznika. Zgłoszono to na pogotowie awaryjne ZBK. Fachowcy stwierdzili uszkodzony kabel między klatką schodową a piwnicą i dopiero jutro to zrobią. Na P. Skałach 5 włożono skonfigurowany switch. Jak ruszy zasilanie to trzeba tylko na P. Skałach 3 zlokalizować kabelek z P.Skał 5 i wpiąć go bezpośrednio do solara a nie jak jest to obecie do switcha klienckiego (najlepiej wpiąć w port 3 gdyż już jest przygotowany - tagowanie, vlan itp.).
Słowniczek:
-
ALO – inicjały kolegi z działu rozbudowy sieci, który posiadał wiedzę i plany sieci, którą aktualnie rozwijał. Doświadczenie uczyło jednak, że jego plany niekoniecznie pokrywały się z rzeczywistością...
-
Solar – rodzaj switcha z wejściem na sygnał światłowodowy. Ulice wymienione w opisie to również Tereny Wyklęte, jednak w tym przypadku zmodernizowane już na nową infrastrukturę (która, jak widać, jeszcze nie do końca działała).
23.04.2013 Chronos - podłączono zasilanie z prywatnej piwnicy klienta z Tetmajera 19/X. Gościu nie będzie robić problemów pod warunkiem że instalacja będzie TYMCZASOWA i albo się dogadamy ze wspólnotą i podepniemy się legalnie z podlicznikiem albo.... Wspólnota nazywa się MAK-DOM. Są ugodowi więc jest pole do popisu dla działu rozbudowy sieci i pozwoleń...
Również Mordor! Chronos – tak nazywała się tamta sieć przejęta przez naszą Fyrmę. Gość-właściciel na początku wieku posiadał kawiarenkę internetową w tamtej okolicy. To od niej prawdopodobnie zaczął się cały ten pajęczarski exodus na okoliczne ulice. Jak widzicie, bycie serwisantem wymagało często umiejętności bycia skutecznym negocjatorem.
02.04.2013 Roosevelta 8 - awaria rury wodnej, w wyniku której zalana została skrzynka ze switchem. Na szczęście obyło się bez zwarcia i po wymianie urządzenia na suche wszystko działa. Sprawdzono u klientów 8/X, 8/X, 8/X osobiście.
To akurat lokalizacja innej pajęczarskiej sieci, również przejętej od jakiegoś „Mireczka”, a nazywała się ona... Mironet! Ruderki, pajęczyna sieciowa, prowizorki i właśnie takie ciekawe przypadki awarii.
12.03.2013 Brzóski 42 - switch powodował jakieś zwarcie w instalacji elektrycznej, bo nie zdążyłem nawet do końca eski podnieść a trzaskało iskrami zdrowo. Po odłączeniu switcha z gniazdka podniesiono bezpiecznik a następnie ponownie podłączono go do prądu i od tego czasu działa bez problemów. Klient później zadzwonil i zgłosił, że znowu nie działa czyli prawdopodobnie zaś wybiło.
Problemy z prądem stanowiły istotny procent serwisów we fyrmowej sieci. Oszczędzanie i brak sensownego projektu w fazie budowy mściły się po latach częstymi awariami (nawet niekoniecznie z winy samej Fyrmy).
07.05.2013 Harcerska - uszkodzony przekop między H13 a H15. Rurki ledwo wystają z ziemi, kabla też nie za wiele. Wskazane jest wymienienie go od przekopu do switcha. Na H13 kabel piwnicą idzie w pewnym momencie pod styropianem (ocieplany sufit). Na H25 znaleziono kabel opisany jako "Łapkowskiego 13b rezerwa". Po podłączeniu do switcha nie zaświecił. Na Ł13b szukanie kabla nieudane.
Teren jeszcze innej sieci przejętej przez Fyrmę. Sieć zwała się Tolek i, podobnie jak Mordor, była osiedlową pajęczyną, ale na znacznie większą skalę. Obejmowała praktycznie całą dzielnicę (kilkadziesiąt, jak nie ponad setka budynków). Rozległy teren i absolutny brak sensownych planów. Wykonanie było ciut lepsze, ale jakość kabli tak słaba, że sieć ledwo dyszała. Tutaj prace ziemne pomiędzy blokami doprowadziły do przerwania ukrytego w ziemi przewodu. Tego typu awarie należały do najcięższych – kabel przerwany i koniec sygnału.
20.06.2013 Staszica 3 - "zniknął" licznik energii elektrycznej z klatki schodowej. "Pożyczono" awaryjnie zasilanie ze Staszica 11.
Takich kuriozalnych przypadków również było sporo, szczególnie w tych biedniejszych lokalizacjach.
27.06.2013 3 Maja 55/XX - rozerwany kabel w przewieszce między budynkami, prawdopodobnie na skutek kontaktu z jakimś wysokim samochodem. Umówiono na wymianę całego odcinka kabla dla Instalatorów, którzy aż palą się do takiej roboty.
O tak, teren sieci Mironet. X lat temu wspaniały Mireczek postanowił po prostu przerzucić kabel między blokami. Nie przewidział jednak tego, że drogą pod kablem może kiedyś przejechać jakiś wyższy samochód...
16.09.2013 Szczepaniakowej 4 - elektrycy zaczęli wymieniać instalację elektryczną w budynku. Rozpruli wszystko, przy okazji uszkodzili kabel prądowy z naszego przyłącza i odłączyli go z puszki. Uszkodzony odcinek kabla udało się skrócić i podciągnąć do puszki w której był wcześniej ale tam jakieś dziwne rzeczy się dzieją i przy podłączeniu kabla następuje pstryk i wybija bezpiecznik (są przed strychem). Jacyś nerwowi i agresywni lokatorzy z górnej kondygnacji budynku zakazali dalszych zabaw i kulturalnie poprosili o opuszczenie budynku. Także jutro trzeba będzie na miejscu przy elektrykach podłączyć się pod zasilanie, prawdopodobnie coś namieszali przy dzisiejszej akcji. Przy okazji Grażyna mogłaby załatwić tam podlicznik i osobny bezpiecznik - jest ku temu idealna okazja.
Grażyna – kobieta, która zajmowała się załatwianiem pozwoleń, negocjacjami ze wspólnotami itp. Kolejny przypadek udowadniający, że przyczyna awarii często leżała całkowicie poza kontrolą dostawcy. Podpinanie się „na lewo” pod instalację elektryczną na klatce było nagminne w początkowych latach rozwoju Fyrmy i co jakiś czas potężnie się to mściło.
Pamiętam ten serwis doskonale. Było już grubo po godzinie 21:00, a ja w półmroku przed strychem, przy skrzynce bezpiecznikowej, próbowałem na czuja wkręcać bezpieczniki topikowe, byle tylko przywrócić zasilanie na klatce schodowej. Wkręciłem jakiś bezpiecznik o większym amperażu. Jak nagle nie jebło, poszły iskry! Stoję oszołomiony, a tu piętro niżej ktoś wychodzi ze swojego mieszkania na klatkę i kilkukrotnie próbuje zapalić światło (pstryk... pstryk...). Po chwili słyszę z dołu zrezygnowany głos: — „Ty, na klatce tyż nimo prądu”. Wtedy dotarło do mnie, co odwaliłem i – uciekając na palcach – spierdzieliłem stamtąd czym prędzej! :-)
20.09.2013 !! 3. Rymera 4a/X - od środy osoba ta nie ma prądu w mieszkaniu, bo pionowi uszkodzili gdzieś na klatce kabel energetyczny podczas montażu infrastruktury. Próbowano znaleźć uszkodzenie ale bez rozkręcania pionów i hawek nie dało rady. Późnym wieczorem wysłano tam Norberta i Artka w celu lokalizacji miejsca uszkodzenia i ewentualnej naprawy. Udało im się zlokalizować przewiercony kabel na 1 piętrze w stropie. Będą to robić w poniedziałek, bo w piątek było już późno (była 22) a w weekend mają jakieś inne zajęcia. Ta osoba na pewno będzie dzwonić w sobotę więc przekażcie jej, że do poniedziałku musi sobie poradzić bez prądu !!
To już mistrzostwo świata we wpadkach! Nie ma prądu, bo „nasi” przewiercili gdzieś kabel podczas kładzenia nowej infrastruktury i gość bez energii w mieszkaniu musi czekać cały weekend na naprawę. Chyba jednak przyjął to na klatę, bo nie przypominam sobie, żeby robił o to jakieś dzikie awantury.
12.03.2014 Jordana 7 - mentalne, psychiczne i fizyczne wsparcie dla Instalatorów - naprawiony przekop na terenie szkoły. Pomiar na Śniadeckich po naprawie: 93Mb/s download, 90Mb/s upload.
Kolejne naprawy infrastruktury ziemnej wykonanej przez jakąś małą, lokalną firemkę. Często jeździłem do chłopaków instalatorów, aby zabić trochę wolnego czasu z dniówki, a przy okazji pomóc im w cięższych sprawach swoim doświadczeniem i wsparciem. Warto było dobrze żyć ze wszystkimi w pracy.
05.05.2014 Witkacego 5 - Szefuncio wspólnoty wyłączył zasilanie z piwnicy (tam jest skrzynka z przyłączem prądowym) gdyż jak twierdzi miesięczne zużycie przekracza 30kW. Po krótkich negocjacjach zasilanie zostało włączone.
Tereny po sieci Tolek. Po raz kolejny trzeba było na szybko wykazać się wybitnymi zdolnościami negocjacyjnymi...
To by było na tyle ze wspomnień pochodzących z raportów serwisowych. Jak wspomniałem na wstępie – jako serwisanci pisaliśmy je po każdej zmianie, by koledzy wiedzieli, na czym stoją. Była to też nasza wewnętrzna baza wiedzy i udokumentowana historia napraw dla konkretnych adresów.
Raportów było mnóstwo. Jako serwisant przepracowałem tam około trzech lat i praktycznie codziennie działo się coś „magicznego”.
Kończę ten cykl cytatem z klasycznej przeróbki Jacka Gmocha:
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz