KategoriaWspominki

RivChat

Screenshot z 18.03.2006 z mojego archiwum
Screenshot z 18.03.2006 z mojego archiwum

Odkopałem stary wpis z nieistniejącej już strony piłkarskiej ekipy osiedlowej której byłem administratorem. Wpis pochodzi z 2004 roku, zachowano oryginalną pisownię. Szczątki strony nadal można obejrzeć tutaj: https://web.archive.org/web/20041218034758/http://www.deba.com.pl/~ekipariv/portal/

Rivchat – muszę powiedzieć, że zajebisty programik...

Krótka historia, jak go dostaliśmy. To był słoneczny dzień... Siedziałem, co się rzadko zdarza, przed komputerem, gdy nagle ziomal napisał na gygy, żebym sobie ściągnął fajny program, co też uczyniłem. Muszę powiedzieć, że nie żałuję tego. Zainstalowałem i... przetarłem oczy ze zdumienia... Od razu mi się spodobał. Zapodałem go funflom na LAN-ie i od tamtej pory wszyscy go używamy. Co jakiś czas kolejne osoby dołączają do naszego wesołego grona. Codziennie średnio po około 15 osób „siedzi” na RivChacie, lecz zdarzają się dni, że jest nas więcej (rekord to ponad 20 osób), bądź też troszkę mniej. Rivchat popularnością przebił u nas nawet sławetne GG. Rozmowy z ludźmi z osiedla toczą się już tylko na Rivie. Chociaż muszę się przyznać, że w pewnym momencie był kryzys. Niewiele brakowało, abyśmy przeszli na inne LANchaty (Network Assistant, Lan Chat), ale RivChat swoją przejrzystością i prostotą pokonał je. Program w sobie posiada wiele użytecznych funkcji, jak możliwość przesyłania plików, wysyłania tzw. POP-ów budzących użytkownika o 4. nad ranem, wykopywania niesubordynowanych użytkowników i wiele innych „bajeranckich” funkcji. Program posiada ciekawą szatę graficzną, która nie „gryzie”. Można użyć wielu tzw. „skinów”, dzięki czemu program zyskuje na atrakcyjności. Polecam wszystkim, którzy chcą się komunikować wewnątrz własnej sieci osiedlowej.

Jedną z ciekawszych akcji, jaka miała miejsce, m.in. dzięki Rivchatowi, to akcja „wyszukiwarka empetrójek” (mp3search.exe). Wystarczyło roznieść po sieci plotkę o rewelacyjnym programie, który z prędkością kilkuset kb/s potrafił pobrać każdą empetrójkę, którą się żądało. Niemal każdy dawał się nabrać na to, iż program ten jest w naszym posiadaniu (Batona i moim). Niestety, nie wiadomo czemu (ojej), ów program okazał się wirusem, pospolitym trojanem NETBUS. Przez niego resetowały się komputery, na ekranie pojawiały się dziwne komunikaty, wysuwały się tacki CD-ROM, wyświetlały strony pornograficzne... itp. Było płaczu i zgrzytania zębów co niemiara. Ostatnia z wariacji tego dowcipu to „Wyszukiwarka filmów” (divxsearch.exe) – kilka osób również dało się nabrać...

Codziennie na Rivchacie poruszanych jest wiele ciekawych, głupich i śmiesznych wątków. Toczone są różnego rodzaju bitwy i utarczki słowne. Do klasyki gatunku należy spór o indywidualny kolor dla każdego użytkownika czy niedawno toczona wojna Sabcio – Reszta Riva, w której nasz sympatyczny kolega oskarża kogoś z naszej sieci o podszywanie się pod niego. Niektóre sprzeczki, jak choćby „spór o kolory”, zajmują grubo ponad 100 kb!!! Na szczęście należymy do gatunku „homo sapiens”, a przynajmniej niektórzy z Ekipy RIV, więc stworzyliśmy regulamin Riv, który wyznacza nam elementarne zasady, które, jeśli są przestrzegane, umożliwiają przyjemną i niekolidującą współpracę użytkowników Rivchata. Osoby nieprzestrzegające tegoż regulaminu są ignorowane i będą kopane przez innych użytkowników.

Dzięki temu niezwykłemu programowi oglądacie tę stronę. Prawdopodobnie, gdyby nie ta aplikacja, nie poznalibyśmy się i nie byłoby wspólnych meczów EKIPY RIV. Nie byłoby także wspólnych meczów w Counter-Strike'a, akcji „mp3search” czy też wielu innych ciekawych akcji, o których nie będzie tutaj mowy.

autor programu: Arkadiusz Kołacz (Wielebny K.) student Wydziału Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej

Komentarze

Lou

Discord Twojej młodości. :) Twojej, bo ja tego programu nigdy nie używałam, u mnie było tylko GG i Tlen.

Odpowiedz

Dodaj komentarz