KategoriaKolejowe przemyślenia

Rybka - wierszyk

Miniaturka wpisu: Rybka - wierszyk

Gdy w podróży czujesz głód,

twój żołądek pusty jest,

mdłość i słabość wielką masz,

na ratunek prosta rzecz:

rybka z Biedy jest jak aid pack,

kubków smakowych wielki raj.

Raz skosztujesz – posmakujesz,

cały przedział nią zatrujesz.

Niechaj każdy dzisiaj wie,

że w pociągu to się je!

Niekoniecznie!

Na spacerze czy w plenerze,

rybka z puszki – nie, nie wierzę!

Zaspokoi każdy głód,

da uczucie zdjęcia kłód z nóg,

głodni się nakarmią wnet,

a Ty ruszaj dalej het!

Nakarmiony, odżywiony,

zapachem rybki w ustach ugoszczony.

Gloria Victis!

Komentarze

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz